• wiadomości krajowe • archiwum2003 • archiwum2004 • archiwum2005 • archiwum2006 • archiwum2007 • archiwum 2008 • archiwum2009 • archiwum 2010 •


Komunikat

Kancelarii Św. Soboru Biskupów

Św. Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego

  

            W dniu 13.XI.2008 r. (czwartek) w Warszawie odbył się Sobór Biskupów, w którym wzięli udział wszyscy Biskupi naszej Cerkwi, oprócz Arcybiskupa Przemyskiego i Nowosądeckiego Adama, który przebywa na leczeniu sanatoryjnym.

            Prace soborowe koncentrowały się wokół zagadnień dotyczących życia Cerkwi wewnętrznych i zewnętrznych:

 

Warszawa, 14.XI.2008.


 

70-lecie Proboszcza Katedry Metropolitalnej

 

9 listopada br. W Katedrze Metropolitalnej św. Marii Magdaleny w Warszawie miały miejsce uroczystości z okazji jubileuszu 70-lecia proboszcza Katedry – ks. Protoprezbitera mgr Anatola Szydłowskiego, Dziekana Okręgu Warszawskiego. Świętej Liturgii i uroczystościom przewodniczył Jego Eminencja Wielce Błogosławiony Sawa Prawosławny Metropolita Warszawski i całej Polski w asyście J.E. Biskupa Siemiatyckiego Jerzego i duchowieństwa. W uroczystościach wzięli udział parafianie, rodzina, przyjaciele i znajomi jubilata.

             

Życzenia zdrowia, Bożego błogosławieństwa i długich lat życia płynęły ze strony wszystkich uczestników uroczystości 70-lecia ks. Anatola. Poniżej zamieszczamy wywiad z dostojnym jubilatem przeprowadzony przez ks. Andrzeja Baczyńskiego.

 

1. Jak wspomina Ojciec lata swego dzieciństwa i kto szczególnie wpłynął na Ojca duchowy rozwój

Urodziłem się we wsi poleskiej Wokostawiec w pobliżu m. Wysokiego w 1938 roku. Moje dzieciństwo – to okres II wojny światowej, częste zmiany zamieszkania i z tym związane trudne warunki materialne. W grudniu 1946 roku zamieszkaliśmy w Hajnówce blisko cerkwi parafialnej św. Mikołaja. Moi dziadkowie i rodzice od pokoleń byli prawosławnymi i głęboko wierzącymi ludźmi. W domu codziennie odmawiano poranne i wieczorne modlitwy oraz przestrzegano postów. W niedziele i wielkie święta chodziliśmy do cerkwi. Zamieszkanie w Hajnówce w pobliżu cerkwi uważam, że nie było dziełem przypadku. Na pewno był to świadomy wybór rodziców. W Hajnówce w trudnym okresie powojennym dużo pomagał nam proboszcz parafii ks. Serafin Żeleźniakowicz ze swoją matuszką Ludmiłą.  Wtedy też zostałem prysłużnikiem hajnowskiej cerkwi.

 

2. Co wpłynęło na Ojca życiowy wybór drogi kapłańskiej?

Na mój wybór drogi kapłańskiej niewątpliwie miała wpływ osoba księdza Serafina Żeleźniakowicza. Ks. Serafin był lubiany i poważany w Hajnówce zarówno przez prawosławnych jak i rzymskokatolików. Był wzorowym kapłanem – duchownikom o wielkim autorytecie moralnym i dobrym wychowawcą prawosławnej młodzieży. Ja, moi rodzice i rodzeństwo dużo zawdzięczamy temu wspaniałemu kapłanowi. Godnym Jego następcą na stanowisku proboszcza parafii prawosławnej w Hajnówce był ks. Antoni Dziewiatowski, który również pozytywnie wpłynął na moją duchowość i wybór drogi kapłańskiej. Ich imiona są w mojej modlitewnej pamięci.

 

3. Okres Ojca nauki w Seminarium był okresem różnych doświadczeń i trudności, jak to Ojciec wspomina?

Naukę w Prawosławnym Seminarium Duchownym w Warszawie rozpocząłem we wrześniu 1953 roku. Był to czwarty rok funkcjonowania Seminarium przy ul. Paryskiej 27. Budynek Seminarium w latach mojej tam nauki był nie przystosowany do potrzeb szkolnych i internatu. Alumni mieszkali w trudnych warunkach. Brakowało miejsc do nauki , pracy indywidualnej i wypoczynku. Spaliśmy na drewnianych piętrowych łóżkach, nie było również szaf na ubrania. Odczuwaliśmy brak środków finansowych. Trudne warunki bytowe rekompensowali wspaniali nauczyciele i wychowawcy Seminarium. Byli to doświadczeni pedagodzy, którzy nie szczędzili wysiłków w przekazywaniu nam wiedzy teologicznej, miłości do Prawosławia, przywiązania do naszej tradycji i poświęceniu się służbie naszemu Kościołowi. Nasi nauczyciele posiadali również wielki autorytet moralny, a duchowni profesorowie byli wzorowymi kapłanami naszej Cerkwi.

      Wykłady w Seminarium był prowadzone w języku rosyjskim, co dawało nam możliwości zapoznania się i korzystania z bogatej skarbnicy naukowej Kościoła Prawosławnego.

  W Seminarium panowała dobra braterska atmosfera. Byliśmy świadomi, że Cerkiew Prawosławna w naszym kraju pilnie potrzebuje kapłanów, nowych kadr. Wiele parafii było pozbawionych posługi duszpasterskiej. Znaczna większość absolwentów naszego roku po odbytych studiach w ChAT podjęła posługę w Cerkwi Prawosławnej w Polsce, a kilka osób poza granicami Rzeczypospolitej. Dwóch naszych kolegów seminaryjnych zostało biskupami: śp. Arcybiskup Aleksy (Jaroszuk) i Jego Eminencja Metropolita Sawa, obecny zwierzchnik naszej Cerkwi.

4. Pierwsze 10 lat Ojca kapłańskiej służby było związane z niesieniem pasterskiego trudu w parafiach w woj. Elbląskim. Tam zetknął się Ojciec z problemami i tragedią przesiedlonej ludności prawosławnej na te tereny w ramach „Akcji Wisła”. Jak ten okres można podsumować?

6 grudnia 1962 roku J. Ekscelencja, ówczesny arcybiskup Białostocki Stefan udzielił mi święceń kapłańskich i zostałem mianowany proboszczem parafii prawosławnej w Braniewie. Parafia ta od kilku lat była pozbawiona proboszcza. Nie było mieszkania dla proboszcza a cerkiew mieściła się w poniemieckiej kaplicy cmentarnej - bez ikonostasu, elektryczności i ogrzewania. Wokół były mogiły niemieckie. Prawosławnych zaczęto tu chować od 1949 roku. W latach 1964-1972 byłem proboszczem parafii prawosławnej w Elblągu i Pasłęku. Przez 10 lat posługi kapłańskiej na tych terenach bliżej zapoznałem się z tragedią ludności prawosławnej przesiedlonej tu w ramach „Akcji Wisła”, repatriantów z Wileńszczyzny i Białorusi oraz dalekiej Mandżurii. Dziękuję Bogu że mogłem poznać tych wspaniałych, oddanych Prawosławiu naszych braci i sióstr. Pomimo ciężkich doświadczeń życiowych zostali oni wierni Cerkwi prawosławnej. Na nabożeństwa do cerkwi musieli dojeżdżać po 10, 20 a nawet 40 kilometrów. Na tych ziemiach upłynęła nasza młodość i chociaż były to trudne warunki bytowe, mile wspominamy z matuszką Marią to dziesięciolecie. Z wieloma byłymi parafianami dotychczas spotykam się i koresponduję.   

 

5. Kolejny etap Ojca oddanej służby kapłańskiej to 30 lat w parafii św. Jana Klimaka w Warszawie. Proboszcz Parafii, dziekan okręgu warszawskiego, przewodniczący Prawosławnej Komisji Opieki nad Zabytkami, redaktor audycji radiowych, budowa domu parafialnego, remonty w cerkwi – to tylko niektóre z ogromu obowiązków Ojca……..

Moją posługę duszpasterską w Warszawie zgodnie z dekretem Jego Eminencji Metropolity Bazylego rozpocząłem 11 lipca 1973r. jako proboszcz Parafii Prawosławnej św. Jana Klimaka na Woli. Parafia była pozbawiona plebanii. Cerkiew parafialna wymagała pilnego kapitalnego remontu. Widoczne były gołym okiem ubytki w pokryciu kopuły. Kasa parafialna była pusta i duże zadłużenia w Urzędzie Skarbowym i ZUS-ie. Rada Parafialna i parafianie odnosili się do mnie życzliwie, mimo stosunkowo młodego wieku. Miałem wówczas 35 lat . Dzięki ofiarności wielu parafian , szczególnie rodziny Zinowiczów, Jagiełłów i śp. Matuszki Fieodorenko oraz środkom pozyskanym z Zarządu Cmentarza stosunkowo w krótkim czasie przeprowadziliśmy kapitalny remont cerkwi i wybudowaliśmy nową plebanię. W 1976 roku została poświęcona dolna cerkiew pw. Św. Proroka Eliasza. W górnej cerkwi wykonano polichromię i witraże w oknach wg projektu prof. Adama Dobrzańskiego, zaś w dolnej cerkwi wg projektu prof. Jerzego Nowosielskiego. Szczególnie zależało nam na pracy z młodzieżą. W nowej plebanii rozpoczęły się zajęcia w Punkcie Katechetycznym. Raz w miesiącu organizowaliśmy spotkania z seniorami parafii. Na nabożeństwa na Wolę przyjeżdżało wielu Warszawiaków posłuchać śpiewu dobrego chóru prowadzonego przez ks. Bazylego Kalinowskiego.

Oprócz posługi duszpasterskiej i kierowania Zarządem Cmentarza , decyzją św. Soboru Biskupów naszej Cerkwi w 1982 roku zostałem mianowany przewodniczącym Komisji Opieki nad Zabytkami PAKP. W 1983r. Dodatkowo zostałem mianowany redaktorem naszych audycji i nabożeństw radiowych. W/w obowiązki były czasochłonne i wymagały ogromu pracy. Dzięki pracy w Komisji Opieki nad Zabytkami zapoznałem się z problemami naszych obiektów sakralnych i cmentarzy prawosławnych na terenie całego kraju. Audycje i nabożeństwa radiowe były retransmitowane z różnych parafii naszej Cerkwi. I stały się promocją tych parafii. Radiosłuchacze mieli możliwość zapoznania się z nabożeństwami naszej  Cerkwi, słuchania pięknych śpiewów i modlitw cerkiewnych.

 

6. Od 2003 roku Ojciec jest proboszczem Katedry Metropolity Warszawskiego i całej Polski i  od 2002r. administratorem Kaplicy Świętej Trójcy w Warszawie, otrzymał Ojciec jedną z najwyższych nagród kapłańskich – protoprezbiter. Wszyscy Ojca znają jako dobrego człowieka i dobrego pasterza, wiele w życiu dokonaliście, co można jeszcze uczynić…?

Staraniem Jego Eminencji Metropolity Sawy wiosną 2002r. Kościołowi Prawosławnemu oddano budynek przy ul. Podwale 5 na Starym Mieście w Warszawie, w miejscu gdzie mieściła się pierwsza cerkiew w Warszawie wybudowana staraniem prawosławnych Greków - zburzona w czasie Powstania Warszawskiego w 1944r. Latem 2002r. w parterze budynku urządziliśmy Kaplicę Świętej Trójcy. Koszt adaptacji pomieszczeń biurowych na Kaplicę pokryto z dotacji Zarządu Cmentarza Prawosławnego na Woli, którego wówczas byłem przewodniczącym. Dekretem Jego Eminencji Metropolity Sawy z 22 listopada zostałem mianowany administratorem tej Kaplicy przeznaczonej dla potrzeb duszpasterskich prawosławnych studentów. Decyzją Jego Eminencji Metropolity Sawy  z dnia 1 marca 2003r.  zostałem mianowany proboszczem Parafii Katedralnej św. Marii Magdaleny w Warszawie. Przeniesienie na Pragę rozpocząłem od pobytu w szpitalu – sprawy krążeniowe. Dzięki Bogu i dobrym lekarzom stosunkowo szybko wróciłem do zdrowia i przystąpiłem do pracy w Katedrze. Szczególnie wdzięczny jestem panu prof. Jerzemu Kotowiczowi ze szpitala wojskowego przy ul. Szaserów w Warszawie za jego troskliwą opiekę podczas mojej hospitalizacji.

Posługa duszpasterska w Katedrze Metropolitalnej jest specyficzna. Parafianie są zróżnicowani narodowościowo: Polacy, Białorusini, Ukraińcy, Rosjanie, Serbowie, Bułgarzy, Rumuni, Gruzini, Grecy, Mołdawianie i inni. Jest wiele rodzin mieszanych – około 60%. Duchowieństwo Katedry stara się integrować wszystkich byśmy byli jedną prawosławną rodziną. W katedrze odbywają się ważne uroczystości naszego Kościoła, wizyty oficjalnych gości naszego Kościoła, spotkania ekumeniczne, koncerty i inne uroczystości – wszystko to wymaga zaangażowania proboszcza i całego duchowieństwa Katedry. Dużą rolę odgrywają chóry parafialne – metropolitalny i młodzieżowy. Jego Eminencja Wielce Błogosławiony Metropolita Sawa szczególnie troszczy się o estetyczny wygląd Katedry i porządek nabożeństw. Dużo uwagi poświęca pracy z młodzieżą . Jego ojcowska opieka owocuje. Z głębi serca życzę Jego Eminencji dobrego zdrowia.

 

7. Ojciec cieszy się dużym autorytetem zarówno wśród prawosławnych jak też w środowiskach ekumenicznych. Zawsze dostrzega Ojciec tych „najmniejszych” ….Jaką radę dałby Ojciec młodemu duchownemu, jak zapracować na taki autorytet?

Z perspektywy mojej czterdziestopięcioletniej posługi kapłańskiej młodszym braciom w kapłaństwie chcę podkreślić, iż szczególnie ważna jest przysięga kapłańska i wypełnianie jej w życiu parafialnym i osobistym. Ta przysięga zobowiązuje duchownego być uczciwym, sumiennym, obowiązkowym, prawdomównym i wiernym swemu Kościołowi Prawosławnemu. Kapłaństwo jest ofiarnym służeniem Cerkwi Prawosławnej i naszemu bogobojnemu ludowi. Kapłan powinien być wszystkim dla wszystkich. Na zakończenie dziękuję Panu Bogu i Bogurodzicy, orędownictwu Świętych za okazanie mi wielu łask. Dziękuje Świętemu Soborowi naszego Kościoła na czele z Jego Eminencją Metropolitą Sawą za Ich łaskawość i wsparcie w mojej posłudze kapłańskiej. Zgłębi serca dziękuję wszystkim moim byłym i obecnym parafianom, prawosławnemu ludowi Bożemu za wsparcie mnie modlitwą, ofiarnością dla dzieła Bożego i okazaną mi życzliwość. Dziękuje mojej matuszce Marii Władimirownoj, która jest moim wiernym przyjacielem i zawsze wspierała i wspiera mnie w służbie kapłańskiej.

 

Serdecznie dziękuję Ojcu za rozmowę. Z okazji Waszego jubileuszu, życzę wielu łask Bożych w dalszym trudzie pasterskim dla dobra naszej Cerkwi, zdrowia oraz mnogaja leta!

 

ks. A. Baczyński


 

Uroczystości w Katedrze Metropolitalnej

„Być Polakiem to nie kwestia wyznania, nawet nie narodowości. Być Polakiem to być gotowym oddać za Polskę swe życie…”.

            Te i tym podobne słowa padały w sobotę 8.11. w warszawskiej Katedrze Metropolitalnej Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego, p.w. Św. Równej Apostołom Marii Magdaleny. Modlitewnie świętowano 90 rocznicę Odzyskania przez Polskę Niepodległości. Dziękowano Bogu za dar wolności, za ludzi, którzy na drodze naszej Ojczyzny do niepodległości nie szczędzili własnej krwi i życia. Dziękowano nie tylko za prawosławnych, za wszystkich, którzy z Polską związali swe losy i z miłości do Niej gotowi byli na największe poświęcenia.

            Uroczystej Św. Liturgii Eucharystycznej przewodniczył Jego Ekscelencja Arcybiskup Hajnowski Miron, Ordynariusz Polowy Prawosławnego Ordynariatu WP. Asystowało Mu ośmiu kapłanów, trzech diakonów i dwa chóry: Parafii metropolitalnej Św. Marii Magdaleny i Prawosławnego Seminarium Duchownego. W ołtarzu modlili się Zwierzchnik Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego Jego Eminencja Wielce Błogosławiony Metropolita Sawa oraz Jego Ekscelencja Biskup Siemiatycki Jerzy.

Jego Eminencja Metropolita Sawa w asyście Arcybiskupa Mirona i Biskupa Jerzego, po zakończeniu Św. Liturgii, odprawił Dziękczynne Nabożeństwo (Molebień), w którym upraszano Boga by otrzymany dar niepodległości mógł być nadal rozwijany na chwałę Bożą i dla dobra Ojczyzny.

            W Katedrze tego dnia zebrało się wielu wybitnych gości. Oprócz wiernych Katedry byli tu przedstawiciele najwyższych władz państwowych z Prezydentem Rzeczypospolitej Lechem Kaczyńskim na czele. Obecni też byli przedstawiciele władz państwowych, wojewódzkich i samorządowych. Licznie reprezentowany był Korpus Dyplomatyczny. Swych przedstawicieli przysłały ambasady: Austrii, Białorusi, Bułgarii, Cypru, Grecji, Rosji i Ukrainy. Na nabożeństwie nie zabrakło przedstawicieli Kościoła rzymskokatolickiego i Kościołów zrzeszonych w Polskiej Radzie Ekumenicznej, przedstawiciele służb mundurowych: wojska, policji, służby więziennej.

            Nabożeństwo celebrowane było w językach: cerkiewno – słowiańskim i polskim. Chóry śpiewały przemiennie. Rozbrzmiewały tradycyjne prawosławne pieśni i dawny polski hymn „Bogurodzica”. Kazanie wygłosił Rzecznik Prasowy Św. Soboru Biskupów PAKP Ks. Henryk Paprocki.

            Jego Eminencja Metropolita Warszawski i całej Polski Sawa wygłosił orędzie przed rozpoczęciem Nabożeństwa Dziękczynnego (w załączeniu). Po tradycyjnym „mnogoletstwi” - kończących nabożeństwo życzeniach wielu lat wszelkiej pomyślności Ojczyźnie, Jej władzom, episkopatowi, duchowieństwu i całemu narodowi – z okolicznościowym słowem zwrócił się do zebranych Prezydent RP Pan Lech Kaczyński. Pan Prezydent przypomniał trudną drogę naszej Ojczyzny do wolności po ponad wiekowych zaborach. Podkreślił jak wielu naszych rodaków w walce o niepodległość zapłaciło najwyższą cenę. Byli to ludzie różnych wyznań i narodowości. Byli to ludzie, którzy z wyboru i świadomie chcieli być synami Polski. Pogratulował Kościołowi prawosławnemu takich wiernych, którzy wierni są swym ideałom niezależnie od okoliczności.

            Po nabożeństwie odbyła się uroczystość uczczenia takich właśnie dzieci Prawosławia i Polski, rodziny Fedorońków.

            Zanim to jednak nastąpiło Jego Eminencja Metropolita Sawa podziękował Panu Prezydentowi za obecność w prawosławnej Katedrze i wspólną modlitwę. Na jej pamiątkę wręczył Prezydentowi wykonaną na Św. Górze Atos (Grecja) dużą ikoną Św. Apostoła Pawła, którego rok aktualnie przeżywamy.   

            Z inicjatywy dyrekcji warszawskiego Gimnazjum i Liceum im. Króla Władysława IV, dzięki ogromnemu zaangażowaniu przyjaciół rodziny Fedorońków oraz życzliwości Kancelarii Prezydenckiej po nabożeństwie odsłonięto pomnik w/w rodziny. Usytuowany przy Al. Solidarności, pomiędzy w/w gimnazjum a Domem Metropolitalnym przypomina on rodzinę prawosławnego księdza ppłk. Szymona Fedorońko. Uczestnik walk o odzyskanie niepodległości, w latach 30 XX w. został naczelnym prawosławnym kapelanem Wojska Polskiego. Uwięziony w czasie kampanii wrześniowej 1939 r. trafił do Katynia. Wywieziony do Moskwy odmówił zdrady wiary i Ojczyzny. Wywieziony ponownie do obozu w Katyniu został zamordowanego przez NKWD w 1940 r. Pomnik upamiętnia również żonę Ks. Szymona Wierę, która wychowała swe dzieci w duchu głębokiego patriotyzmu. Na wzór Ojca złożyli oni na ołtarzu Ojczyzny najwyższą ofiarę. Lotnik Aleksander po walkach w kampanii wrześniowej uciekł na zachód gdzie wstąpił do wojsk alianckich. Został pilotem 300. dywizjonu bombowego w Wielkiej Brytanii. Poległ podczas lotu bojowego nad Niemcami w kwietniu 1944 r. Jego młodsi bracia Orest i Wiaczesław pozostali w kraju. Wstąpili do oddziałów warszawskiego podziemia. Jako żołnierze AK walczyli i zginęli w Powstaniu Warszawskim. Orest już pierwszego dnia. Wiaczesław 18 sierpnia dowodząc powstańczym oddziałem i osłaniając jego odwrót.

W okolicznościowym przemówieniu, u stóp obeliska Prezydent Lech Kaczyński zaznaczył: „… Wielki był patriotyzm tej rodziny. Kiedy słyszałem ich historię, (...) przypomniała mi się historia wielu innych polskich rodzin. (...) Takie rodziny stanowią podstawę siły i potęgi Rzeczypospolitej. (...) Niezmiernie się cieszę, że tutaj, tuż koło Katedry, będzie stał pomnik upamiętniający taką właśnie polską rodzinę prawosławną, która była wzorem ofiarności i patriotyzmu, (...) wzorem poświęcenia”.

Równie wzruszające słowa padły z ust córki Wiaczesława Fedorońko, Aleksandry Fedorońko-Adamczewskiej. Podziękowała ona społeczności warszawskiej Pragi za inicjatywę upamiętnienia jej rodziny. Mocno zaznaczyła: „Moi przodkowie po mieczu, mimo obco brzmiącego nazwiska, byli Polakami, bo Polakami się czuli. I udowodnili to swoim zaangażowaniem w sprawy ojczyzny, swoją wiernością do ostatniego tchnienia. Bo Polakiem prawdziwym nie jest się z nazwiska, ale z serca i z czynu”. Pani Aleksandra zaznaczyła, że Prawosławni od początku swego istnienia na tych ziemiach byli wierni „swej jedynej Ojczyźnie”. Na wielu polach bitewnych przelewali swą krew. Jej przodkowie jeszcze w kozackich oddziałach bronili przed Tatarami nasze Kresy. 

Uroczystego odsłonięcia pomnika dokonała właśnie Pani Aleksandra, wraz z Prezydentem RP Lechem Kaczyńskim i przyjacielem Wiaczesława Fedorońko z lat dzieciństwa. Poświęcenia pomnika dokonali Metropolita Warszawski i całej Polski Sawa, Arcybiskup Hajnowski Miron i Biskup Siemiatycki Jerzy.

Około godziny 12,00 uroczystość dobiegła końca. Po uroczystym złożeniu wieńców, goście powoli wpisywali się do księgi pamiątkowej i po chwili zadumy przed pomnikiem zaczęli się rozchodzić.

Foto: ks. A. Baczyński 

Orędzie (pdf.)      


• wiadomości krajowe • archiwum2003 • archiwum2004 • archiwum2005 • archiwum2006 • archiwum2007 • archiwum 2008 • archiwum2009 • archiwum 2010 •