• wiadomości krajowe • archiwum2003 • archiwum2004 • archiwum2005 • archiwum2006 • archiwum2007 • archiwum 2008 • archiwum2009 • archiwum 2010 •


Chirotonia Jego Ekscelencji Paisjusza, biskupa Piotrkowskiego

 

Decyzją Soboru Biskupów Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego z dnia 20 marca 2007 został wybrany dziesiąty arcypasterz naszej Cerkwi - Jego Ekscelencja Paisjusz, biskup Piotrkowski, Wikariusz Diecezji Łódzko – Poznańskiej. Jego chirotonia odbyła się w tygodniu paschalnym 13 kwietnia w Katedrze św. Marii Magdaleny w Warszawie.

Kwietniowy słoneczny dzień zgromadził wielu uczestników uroczystości. Swą obecnością zaszczycili również goście oficjalni: J.E. biskup Tadeusz Pikus- Przewodniczący Rady KEP ds. ekumenicznych; J.E. biskup Wiktor Wysoczański – rektor ChAT; p. Małgorzata Platajs – dyrektor Towarzystwa Biblijnego w Polsce; ks. Jan Smolec – przedstawiciel J.E. biskupa Piotra Libery – Sekretarza Generalnego Konferencji Episkopatu Polski; przedstawiciele władz państwowych i samorządowych i mundurowych oraz przedstawiciele placówek dyplomatycznych Białorusi, Ukrainy, Macedonii; Grecji; Bośni i Hercegowiny; Bułgarii; Serbii i Austrii. 

W przeddzień chirotonii 12 kwietnia, przed nabożeństwem wieczerni i jutrzni paschalnej dokonano nareczenija - elekcji nowego biskupa. Ten akt miał miejsce na środku świątyni, gdzie zgromadzony był episkopat na czele z Jego Eminencją Metropolitą Sawą. Z części ołtarzowej świątyni, w asyście ks. archimandryty Atanazego i ks. protoprezbitera Anatola Szydłowskiego na środek świątyni przed oblicze zgromadzonego episkopatu został wyprowadzony archimandryta Paisjusz. Ceremonię rozpoczęły słowa protodiakona Włodzimierza skierowane do kandydata: „Czcigodny Ojcze archimandryto Paisjuszu, Święty Sobór Biskupów Polskiego Autokefalicznego Koscioła Prawosławnego, błogosławił Waszej Czcigodności zostać Biskupem Bogiem zbawianego miasta Piotrkowa”. Ks. archimandryta Paisjusz w odpowiedzi rzekł: „Ponieważ Święty Sobór Biskupów Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego uznał mnie za godnego niniejszej posługi, dziękuje i przyjmuję bez sprzeciwu”.

W słowie skierowanym do episkopatu archimandryta Paisjusz powiedział: „Wasza Eminencjo! Wasze Ekscelencje! Arcypasterze Boży!

Stojąc dzisiaj przed Waszym Arcypasterskim obliczem, przed Świętą Cerkwią, odczuwam lęk, przeżywając to, co ze mną się dokonuje. W mojej duszy dźwięczą słowa Świętej Elżbiety: „a skądże mi to” (Łk 1,43).

Cóż ja mogę powiedzieć w te budzące bojaźń chwile, kiedy stoję przed Świętym Soborem, który jutro włoży na mnie grzesznego arcypasterskie ręce, aby wprowadzić mnie w społeczność biskupiej sukcesji.

Dzisiaj towarzyszą mi dwa uczucia: jedno – świadomość własnej niemocy, drugie – przekonanie o Bożej opatrzności. Wierzę w to, że do Syjońskiego wieczernika dla mojej Pięćdziesiątnicy Waszą decyzją Wasza Eminencjo i decyzją Świętego Soboru Biskupów naszej Cerkwi przyprowadził mnie Pan.

Pierwsze, co mogę powiedzieć o sobie: „Kim ja jestem, Panie mój, Panie…jako umiłowałeś mnie aż do tego stopnia” (2 Krl 7,18). Będąc chrześcijaninem, będąc mnichem, nie śmiem osądzać sądów niebieskich; wyznając swą niemoc pokornie oddaję siebie na prowadzenie Bogu i modlitewnie pokładam nadzieję, że Pan, który powiedział do swych uczniów „nie wy mnie wybraliście, lecz Ja wybrałem i przeznaczyłem was, abyście szli i przynosili owoc” (J 15,16), niech ześle i dla mnie Swą „Boską łaskę, leczącą niemocnych i słabnących pokrzepiającą”.

Z głębokim lękiem i wyznaniem swej niegodności przypominam słowa listów pasterskich świętego apostoła Pawła, określających moralną postawę biskupa i charakter arcypasterskiego służenia: „Biskup bowiem jako włodarz Boży powinien być nienaganny……trzymający się prawowiernej nauki aby mógł zarówno udzielać napomnień w słowach zdrowej nauki” (Tyt 1, 7-9) i św. Grzegorza Teologa, który mówi: „Biskup – obrońca prawdy powinien stać z aniołami: wychwalać z archaniołami; wznosić ofiary na górny ołtarz; sprawować święte tajemnice z Chrystusem; odbudowywać stworzenie; odnawiać obraz Boży; czynić dla wyższego pokoju…” (słowo 3).

Służenie apostolskie – to współukrzyżowanie ze swą pastwą, by razem z nią zmartwychwstać w Chrystusie. Właśnie twarde świadectwo wiary i w tym czasie roztropna (Hbr 5,12), potwierdzona własnym przykładem świętych apostołów oraz ich bliskich kontynuatorów, pozwoliły zbawić świat od pogańskich błądzeń i rozpalić miłość do chrześcijaństwa. Takie są zadania apostolstwa po wszystkie czasy. Wiedząc to i mając świadomość swych niedostatków, moje serce drży. Przecież nie jest lekko być wszystkim dla wszystkich, aby zbawić chociaż niektórych, niedomagać za tych którzy niedomagają i rozpłomieniać się za tych którzy gorszą się. Skąd wziąć siły by nieść odpowiedzialność za pastwę i pasterzy i być im przykładem „w słowie, życiu, miłości, duchu, wierze i czystości” (1 Tym 4,12)? Jak podołać mniszym obietnicom i życzeniu zdobycia pokory z odpowiedzialnością osądzać, ekskomunikować, pouczać (2 Tym 4,2)? Czy wytrzymam jeżeli Bóg pośle mi doświadczenia, mówiąc podobnie jak św. Tychon i inni wyznawcy „niech zginie moje imię w historii, aby tylko dla Cerkwi była korzyść”. Na te wszystkie pytania mój dociekliwy rozum nie znajduje odpowiedzi. Pocieszam się obietnicą samego Zbawiciela o posłaniu Jego wszechpokrzepiającej pomocy wyznającemu swą niemoc. „Kiedy jestem słaby – pisze apostoł Paweł, - wtedy mocny” (2 Kor 12, 9-10) i „wszystko mogę w Chrystusie mnie pokrzepiającym” (Fil 4,13). Wierzę słowom św. Teofana Pustelnika, który mówi, że mocne pragnienie trudu w Winnicy Pańskiej jest zalążkiem wypełniania bardzo trudnej i odpowiedzialnej arcypasterskiej służby. Jako wierzący człowiek, jestem głęboko przekonany, że wszystko co ze mną się dzieje jest dziełem Bożej Opatrzności, która buduje i realizuje zbawienie każdego. Z ufnością mówiąc: „przyjmuję i nie mówię nic przeciw”, - pokrzepiam się słowami Chrystusa Zbawiciela: „nie wyście Mnie wybrali, lecz Ja was…” (J 15, 16).

W te święte chwile mam przed oczami przeżyte lata, wspominam tych, wobec kogo zobowiązany jestem swoim życiem, wychowaniem i ukształtowaniem jako osoby, mnicha i kapłana. Bezgranicznie wdzięczny jestem swym rodzicom, którzy nie tylko dali mi ziemskie życie, ale również nauczyli że ma ono sens wówczas kiedy prowadzi do Królestwa Ojca Niebieskiego. Wiarę, miłość do Boga i oddanie Świętej Cerkwi ja przyjmowałem z mlekiem mojej mamy. Z wdzięcznością wspominam rodziców chrzestnych, siostrę i babcię. Jako szczególne błogosławieństwo wspominam lata mego pobytu w Klasztorze w Jabłecznej, gdzie uzyskałem wykształcenie, byłem postrzyżony do stanu mniszego i przyjąłem święcenia z rąk arcybiskupa Abla.

Dziękuję duchowieństwu i parafianom Wolskiej Cerkwi, w której przez ponad cztery  lata niosłem swą posługę będąc proboszczem.

Szczególnie serdeczne, synowskie wyrazy wdzięczności kieruję do Was, Wasza Eminencjo, za błogosławieństwo trudu pod Waszą Arcypasterską opieką i możliwość styczności z bezcennym duchowym doświadczeniem cerkiewnego życia i kierownictwem administracyjnym Waszej Eminencji.

Z bojaźnią Bożą oczekuję na ten moment, kiedy ogień Pięćdziesiątnicy opali moje serce, po synowsku proszę Was, Wasza Eminencjo, Was w Bogu mądrzy Arcypasterze Boży, o błogosławieństwo i modlitwy za mnie grzesznego, aby Bóg „widząc niemoc mojej duszy”, zesłał na mnie Swą Boską łaskę „zawsze leczącą niemocnych i słabnących pokrzepiającą” i uczynił godnym sługą Cerkwi Chrystusowej na chwałę Boga w Trójcy i zbawienia mojej duszy. Amen.

Następnie rozpoczęto wieczernię i jutrznię paschalną. Śpiewy paschalne jeszcze bardziej podniosły wspaniałość przeżywanych uroczystości.

Dnia następnego przed Liturgią Świętą miało miejsce wyznanie wiary przyszłego arcypasterza. Na pytanie Jego Eminencji Metropolity Sawy: „W jakim celu przyszedłeś i o co nas prosisz?” archimandryta odpowiedział: „Łaski biskupiej i chirotonii”. Kolejno Metropolita skierował do niego pytanie: „Jaka jest Twoja wiara”?, na które archimandryta odpowiedział wygłoszonym „Symbolem Wiary”. Następnie archimandryta Paisjusz wyznawał wiarę w dogmaty Cerkwi Prawosławnej. Po wygłoszeniu mnogoletstwija Eminencji, Świętemu Soborowi i wszystkim według kolejności rozpoczęto Świętą Liturgię. 

Celebrował ją Jego Eminencja Metropolita Sawa w asyście licznego episkopatu i zebranego duchowieństwa. Po słowach "Jelicy wo Chrysta krestistiesia wo Chrysta oblekostiesia" archimandryta Paisjusz w asyście archimandrytów Atanazego i Gabriela został przyprowadzony przed królewskie wrota i przekazany Jego Eminencji i Jego Ekscelencji biskupa Tichona, którzy następnie wprowadzili go do ołtarza. Tutaj kandydat klękając na kolana położył swe ręce na Prestole na znak krzyża i opierając o nie głowę przeżywał moment osobistej Pięćdziesiątnicy. Metropolita odczytał słowa modlitwy epiklezy – prośby o zesłanie Świętego Ducha: „Bożestwiennaja Błahodat’ niemoszcznaja wraczujuszczy i oskudiewajuszcza wospołniajuszczy., proroczestwujet Tiebie, izbrannoho Archimandryta Paisija wo Jepiskopa Bohom Spasajemaho hrada Piotrkowa”.  W tym czasie biskupi pogrążeni we wspólnej modlitwie trzymali ewangelię nad głową kandydata i wtórowali modlitwie Metropolity: „Władco, Panie i Boże nasz, Ty Któryś chwalebnego Twego apostoła Pawła ustanowił prawo stanowisk i godności, aby odprawiać służbę czcigodnym najświętszym Twym Tajemnicom…..”. Zakończeniem tejże ceremonii było przywdzianie biskupich szat, zaś cerkiew powtarzała kilkakrotnie Aksios, Aksios Aksios…!

         Na zakończenie Liturgii Świętej Metropolita Sawa zwrócił się do Jego Ekscelencji Paisjusza z ojcowskimi słowami pouczenia.          

 

"Ekscelencjo, Drogi w Chrystusie Bracie Biskupie Paisjuszu!

Wszechmogący Bóg obdarowuje naszą Cerkiew ponownie radością duchową.

Z woli Bożej i św. Soboru Biskupów powołany zostałeś do grona apostolskiego i stałeś się biskupem Cerkwi Chrystusowej.

Jest to wielka radość wszystkich nas. Wierzę, że radością szczególną napełnione jest Twoje serce, serce Twojej Matki, Siostry. Cieszy się także dusza Twojego ojca śp. Ks. Piotra Martyniuka, który nie doczekał dzisiejszego dnia.

Znam Cię z lat dzieciństwa. Mieszkając w rodzinnym Zabłociu rosłeś, niejako pod cieniem Klasztoru św. Onufrego, którego zatem zostałeś namiestnikiem. Doświadczyłeś pracy duszpasterskiej i administracyjnej podczas pełnienia posłuszeństwa w Klasztorze Żeńskim na św. Górze Grabarce. Uczyłeś się tam spraw administracyjnych, poruczono Ci bowiem organizację Ośrodków Miłosierdzia Diecezji Warszawsko-Bielskiej, które prowadziłeś do czasu powołania Cię na biskupa. Jednocześnie pracowałeś w szkolnictwie cerkiewnym będąc proboszczem parafii św. Jana Klimaka w Warszawie. I właśnie na tych stanowiskach pracy zastał Cię wybór na biskupa Piotrkowa Trybunalskiego, pomocnika Ordynariusza Diecezji Łódzko - Poznańskiej.

Diecezja ta nie jest liczna, co do wiernych, ale posiada ważne znaczenie w naszej Cerkwi. Stara się służyć wiernym prawosławnym rozsianym w miastach i wsiach centralnej części centralnej części naszej Ojczyzny. Wymaga ona wiele pracy, arcypasterskiej troski i miłości. Dlatego też idąc do pomocy arcybiskupowi łódzkiemu i poznańskiemu bądź „wszystkim dla wszystkich". Miej na uwadze zalecenie apostoła Pawła: „Co słyszałeś wobec świadków... to przekaż ludziom godnym zaufania, którzy będą zdolni i innych nauczać. Cierp wespół jako dobry żołnierz Chrystusa Jezusa" (2 Tym. 2, 2-3).

Drogi Władyko!

Wczoraj w swoim słowie expose, które złożyłeś przed Bogiem i nami obiecałeś: „wierność, posłuszeństwo, męstwo, wytrwałość, pracowitość, poświęcenie. Wypełniaj wszystko z pokorą i cierpliwością.

Dzisiaj na wzór Chrystusa ubrany zostałeś w biskupi sakos. Otrzymałeś panagiję. Otrzymasz zaraz pastorał jako symbol władzy biskupiej.

W codziennym naszym życiu wszystko przemija, ulega zmianie. Cerkiew kierowana św. Duchem trwa niezmiennie i wiecznie. I Ty wszedłeś dzisiaj w to niezmienne życie -wiecznie trwający żywy Bogoludzki organizm św. Cerkiew, która jest jedyną, świętą, apostolską, powszechną. Wszystko to, jako drogocenny dar zachowaj do końca swego ziemskiego życia. Przekazuj go następnym pokoleniom. A Najwyższy kapłan niech będzie Ci pomocnikiem.

Przypominam Ci zalecenie Apostoła Pawła: „Głoś słowo Boże, bądź w pogotowiu w każdy czas, dogodny czy niedogodny, karć, grom, napominaj z wszelką cierpliwością i pouczeniem" (2 Tym. 4,2). „Dla słabych stawaj się słabym, aby słabych pozyskać; dla wszystkich bądź wszystkim, aby chociaż niektórych zbawić" (l Kor 9, 22-23).

Św. Ignacy Teoforos zaleca biskupom, aby byli pancerzem ochraniającym naukę Chrystusową! Wiernych.

Dzisiaj jest wiele pokus wobec Cerkwi i jej wiernych. Zjawiska negatywne oddziaływają destrukcyjnie na dzisiejszego człowieka. Apostoł Paweł pisał do Tymoteusza:

„Tych, którzy grzeszą, strofuj wobec wszystkich, aby też inni się bali....trzymaj się tego bez zastrzeżeń, nie czyniąc niczego stronniczo" (l Tym. 5, 20-21).

W modlitwie nie ustawaj, bowiem jest ona lekarstwem na wszystko. Czuwaj z całą wytrwałością i błaganiem za wszystkich świętych. (Ef. 6,18).

Drogi Władyko! Nie bój się swoich obowiązków, które dzisiaj podejmujesz. Z pełnym oddaniem się woli Bożej rozpoczynaj dzisiaj swoją posługę biskupią ufając św. Duchowi, który wzmocni wszystko to, co jest słabe i nieudane.

Pozdrawiam Cię w imieniu Episkopatu i własny z chirotonią biskupią. Modlimy się, by Bóg błogosławił wszystkie dni Twej służby arcypasterskiej.

Pozdrawiam Twoją Matkę, Siostrę, krewnych, Przyjaciół i wszystkich zebranych na dzisiejszej uroczystości. Twojej Mamie dziękuję w imieniu Cerkwi za syna, którego wychowała dla niej.

Obecnie przyjmij pastorał biskupi i wejdź na tę katedrę i udziel pierwszego błogosławieństwa arcypasterskiego." 

         Uroczystości w świątyni zostały zakończone mnogością życzeń kierowanych ze strony wszystkich uczestników tego podniosłego wydarzenia. W tym dniu, jak niejednokrotnie podkreślano, nasza cerkiew przeżywa „podwójną Paschę”. Do apostolskiego grona przyłączony został kolejny arcypasterz. Moment ten ma znaczenie nie tylko dla nowego arcypasterza ale również dla całego Kościoła, gdyż zgodnie z naszą eklezjologią, tam gdzie jest biskup tam jest Kościół, gdzie zaś nie ma biskupa nie ma Kościoła podkreślił w swym słowie Jego Eminencja Metropolita Sawa.

 

         Bożija błahosłowienija i mnohaja leta Wasze Preoswiaszczenstwo!!!

 

Ks. Andrzej Baczyński 

foto: Ks. Mirosław Lewczak    

 


ŚWIĘTEGO SOBORU BISKUPÓW

ŚWIĘTEGO POLSKIEGO AUTOKEFALICZNEGO KOŚCIOŁA PRAWOSŁAWNEGO

DO CZCIGODNEGO DUCHOWIEŃSTWA, UMIŁOWANYCH MNICHÓW

I WSZYSTKICH WIERNYCH

 

 

Zmartwychwstania Dzień!

Rozjaśnijmy twarz, wierni!

Pascha Pańska, Pascha!

Ze śmierci do życia, i z ziemi do nieba,

Chrystus Bóg Nas wiedzie, hymn zwycięstwa śpiewających.

(kanon, 1 pieśń)

 

Chrystus Zmartwychwstał!

 

       Miłosierny Pan znowu pozwolił nam spotkać Święto Świąt i Uroczystość Uroczystości – Świetliste Zmartwychwstanie Pana naszego Jezusa Chrystusa, które oświeca świat swoją Bożą Światłością i jednoczy nas wszystkich w miłości Zmartwychwstałego Pana.

       Dzisiaj, napełnieni paschalną radością, świętujemy wszyscy razem, to znaczy ci, którzy przyszli poszcząc od pierwszej godziny, i ci, którzy odrzuciwszy post zdążyli przyjść o jedenastej godzinie. Dla wszystkich nas przygotowano dzisiaj miejsce przy Stole Pańskim. Baranek przygotowany – według słów św. Jana Chryzostoma – i czeka na każdego, który pościł i który nie pościł. Uczta przygotowana.

       W świętą noc paschalną kłaniamy się bezgranicznej miłości Bożej, którą kierowany Syn Boży, Jezus Chrystus, zstąpił na ziemię, wcielił się, cierpiał i umarł śmiercią krzyżową za nasze grzechy, i jak mówi Apostoł Paweł: „Zmartwychwstał dla usprawiedliwienia naszego” (Rz 4, 25). „Powstał Jezus z grobu, jak i przepowiedział, dał nam żywot wieczny, i wielkie miłosierdzie” (stichera po 6 pieśni kanonu paschalnego). 

       Bracia i Siostry! 

       Zmartwychwstanie Chrystusa jest największym i najbardziej znaczącym wydarzeniem w historii świata i ludzkości. Nic innego nie jest z nim porównywalne, gdyż Zmartwychwstanie Pana jest odnowieniem natury ludzkiej, autentycznym przywróceniem ludzkich wartości i przeżywaniem przyszłego wieku. Święta Pascha to święto, w którym w całość łączy się przeszłość, teraźniejszość i przyszłość.

       Zmartwychwstały Chrystus staje się dla wszystkich nas świetlistym źródłem nieskończonej nadziei i zaufania na powrót do słodyczy raju. „Świętujemy śmierci uśmiercenie, piekła obalenie i życia wiecznego początek” (kanon paschalny, 7 pieśń, 2 troparion). W tym cudownym wydarzeniu uczestniczy całe stworzenie: „Dzisiaj wszystko jasności jest pełne niebo i ziemia i otchłań cała” (kanon paschalny, 3 pieśń, 1 troparion).

       Święta Pascha to także źródło naszego szczególnego natchnienia, zwyciężającego naszą słabą naturę i zgorszenia tego świata, przeszkadzające w odziedziczeniu życia wiecznego. Innego źródła nie było, nie ma i nie będzie! Wszystko to sprzyja zastosowaniu świętości także do naszego ziemskiego życia. Historycznie jest to największy i niepowtarzalny Cud w świecie. Jednak Kościół trwa nie tylko w historii świata, ale z Chrystusem wchodzi w wieczność.

       Mijają lata, wieki, tysiąclecia następują jedno po drugim w potoku historii, pojawiają się i znikają narody, kraje, cywilizacje, a każda noc paschalna daje ludzkości pokój i nieprzemijające przekonanie w radości „życia przyszłego wieku” (Symbol Wiary).

      Współczesny świat stoi przed wielkimi wyzwaniami. Kościół zderza się z trudnymi problemami, dotyczącymi wolności osoby ludzkiej. W tych warunkach Zmartwychwstanie Chrystusa bardzo często jest stawiane pod znakiem różnych wątpliwości, a niekiedy zupełnie nie jest brane pod uwagę.

       Tymczasem bez Zmartwychwstania Jezusa Chrystusa życie ludzkości i całego świata traci sens. Wtedy jest to życie pozbawione nadziei i zaufania duchowego, jest to życie ograniczone do granic czasu. Dlatego zwłaszcza teraz od nas, prawosławnych, wymagane jest zdecydowane świadectwo o naszym Zmartwychwstałym Zbawicielu. To świadectwo zamyka się w życiu w Chrystusie, który jest Światłością oświecającą każdego człowieka przychodzącego na świat. Nasze czyny powinny też być światłością, aby inni widząc je mogli wysławić Boga i iść za Jego zbawczą nauką. Wiara w Zmartwychwstanie Chrystusa wymaga od nas świadomego wysiłku i oddania woli Bożej.

       Bracia i Siostry!

       Brak wiary prowadzi do ludzkiej pychy. Jej następstwa, niestety, bywają dla świata tragiczne. Znajdując się obecnie w XXI wieku jesteśmy świadkami przelewu krwi, wojen, nieporozumień i odejść od Boga. Śmierć, którą Pan zwyciężył swoim Zmartwychwstaniem, przychodzi dzisiaj przedwcześnie z powodu ludzkiej nienawiści i zawiści, przez różne konflikty i wojny. Poza tym, młodzi ludzie często odchodzą od Boga, tracą sens swojej ziemskiej egzystencji, a niektórzy pozbawiają się najdroższego daru, jakim jest dar życia. Świadczy to o duchowej patologii wielu z nas.

       Wszystkie te trudności znikają w świetle Paschy Pana. Ona daje nam zrozumieć nowy sens życia, istnienia, wiary, nadziei i miłości. Zmartwychwstały Chrystus stoi w centrum bytu człowieka i świata. Bez Niego wszystko traci swój sens. Świadczy o tym Apostoł Paweł, gdy mówi: „A jeśli Chrystus nie zmartwychwstał, próżna jest wiara nasza…” (1 Kor 15, 14).

       Wysławiając Zmartwychwstanie Chrystusa my wyznajemy nie tylko swoją wiarę w Niego, ale także wierność Zbawicielowi, gotowość życia z Chrystusem i w Chrystusie. Wielka tajemnica cudu powstania z martwych Chrystusa – jest niezachwianym fundamentem naszej wiary.

      On, Zwycięzca śmierci, wzywa dzisiaj nas wszystkich, abyśmy stali się uczestnikami Jego Zmartwychwstania. „Przyjdźcie, pijmy więc napój nowy, nie z jałowej skały Cudownie wywiedziony, lecz źródło tryskające z grobu Chrystusa Pana, które nas umacnia” (kanon paschalny, 3 pieśń). On nas wzywa, abyśmy przebaczyli sobie wzajemnie „wszystko w Zmartwychwstaniu” i rozradowali się jego niezniszczalnymi owocami. Zmartwychwstanie dokonało się dzięki miłości Boga do człowieka. Dlatego pragnąc wejść w radość Świętej Paschy umiłujmy wszystkich, aby być umiłowanymi także przez Pana Boga.

       Serdecznie pozdrawiamy Czcigodne Duchowieństwo, Umiłowanych Mnichów, naszą Młodzież i Dzieci, całą pełnię naszego Kościoła Prawosławnego w Ojczyźnie i za jej granicami z Wielkim Świętem pełnego Światłości Zmartwychwstania Chrystusa. Życzymy wszystkim zdrowia duchowego i cielesnego, wszelkiej pomyślności i obfitych darów od Zmartwychwstałego Pana.

       Z wiarą i nadzieją patrzymy w przyszłość, ufając, że Bóg czyniący cuda, zgodnie ze słowami „Gdzie jest bóg tak wielki, jak Bóg nasz, Ty jesteś Bogiem, który czyni cuda” (Ps 76, 14-15), który potwierdził tę prawdę swoim Zmartwychwstaniem, będzie naszą pomocą, nadzieją i przekonaniem w naszych codziennych trudach. „Radujcie się, doskonalcie się, weźcie sobie napomnienie do serca, bądźcie jednomyślni, zachowujcie pokój, a Bóg miłości i pokoju będzie z wami” (2 Kor 13, 11).

 

Prawdziwie Zmartwychwstał Chrystus!

 

Z Bożego miłosierdzia, pokorni:

 

+ Sawa, Metropolita Warszawski i Całej Polski

+ Szymon, Arcybiskup Łódzki i Poznański

+ Adam, Arcybiskup Przemyski i Nowosądecki

+ Jeremiasz, Arcybiskup Wrocławski i Szczeciński

+ Abel, Arcybiskup Lubelski i Chełmski

+ Miron, Biskup Hajnowski

+ Jakub, Biskup Białostocki i Gdański

+ Grzegorz, Biskup Bielski

+ Jerzy, Biskup Siemiatycki

 

Stołeczne Miasto Warszawa,

Pascha 2007 roku.

 


 

Paschalne Nagrody Diecezjalne

 

Z okazji święta Paschy Jego Eminencja, Metropolita Sawa odznaczył nagrodami diecezjalnymi:

 

Złotym Krzyżem napiersnym:

1.Ks. Michała Androsiuka – Ciechanowiec,

2.Ks. hieromnicha Sofroniusza (Wilentę) - Jabłeczna,

3.Ks. hieromnicha Makarego (Hrynaszkiewicza) - Jabłeczna.

 

Kamiławką:

1.      Ks. Adama Dzienisiuka – Boćki,

2.      Ks. Jana Awksietijuka – Narojki,

3.      Ks. Marka Jurczuka   - Hajnówka,

4.      Ks. Jarosława Ciełuszyckiego – Bielsk Podlaski,

5.      Ks. Rustama Belova – Bielsk Podlaski,

6.      Ks. Andrzeja Bołbota – Stanisławowo,

7.      Ks. Andrzeja Lewczaka – Warszawa.

Skufią:

Ks. Marka Drużbę – Stary Kornin

 

Nabiedrennikiem:

1.      Ks. Waleriana Piotrowskiego – Białowieża,

2.      Ks. Jerzego Smoktunowicza – Pasynki,

 

Protodiakoństwem:

Ks. diakona Pawła Korobiejnikowa

 

Podwójnym orarionem:

ks. diakona Rościsława Gwizdaka


 

Wielki Czwartek w Katedrze Metropolitalnej

 

W Wielki Czwartek, 5 kwietnia, Jego Eminencja Metropolita Sawa, w asyście Jego Ekscelencji Biskupa Siemiatyckiego Jerzego (Pańkowskiego), 20 kapłanów i trzech diakonów, odprawił w warszawskiej Katedrze Św. Marii Magdaleny Św. Liturgię Św. Bazylego Wielkiego. Nabożeństwo jest pamiątką Ostatniej Wieczerzy Pana naszego Jezusa Chrystusa i ustanowienia przez Zbawiciela sakramentu Św. Eucharystii.

Podczas nabożeństwa Jego Eminencja wręczył duchowieństwu wielkanocne nagrody kościelne:

Przed zakończeniem Św. Liturgii miał również miejsce Obrzęd Omycia Nóg 12 Kapłanom przez Biskupa.

Przed odpustem kończącym Św. Liturgię, przy śpiewie pieśni: „Apostołowie związani więzami miłości...” z ołtarza na środek świątyni wyszedł Ks. Metropolita, poprzedzany przez diakonów niosących Św. Ewangelię oraz naczynie z wodą i ręcznikiem. Obrzęd rozpoczął się Wielka Litanią (ektenią), po której Ks. Metropolita stojąc odczytał modlitwę w czasie której wszyscy duchowni siedzieli. Podczas czytania Św. Ewangelii opisującej umycie nóg Apostołom przez Chrystusa, przy słowach: „... zdjął swoje szaty” Jego Eminencja zdjął biskupi omoforion i sakos. Przez ramię przerzucił długi ręcznik i podszedł do pierwszego duchownego z lewej strony. Przy słowach Św. Ewangelii: „... i zaczął myć nogi swoim uczniom i wycierać je ręcznikiem, którym był przepasany”, wielokrotnie powtarzanym przez diakona, zaczął myć duchownym prawą nogę i wycierać ją ręcznikiem. Gdy zbliżył się do ostatniego, zasiadającego na pierwszym krześle z prawej strony ten niczym Ap. Piotr do Chrystusa, zwrócił się do Ks. Metropolity: „.. Panie Ty chcesz mi umyć nogi?”. Jego Eminencja podjął ewangeliczny dialog:

„Tego co ja czynię, ty tego nie rozumiesz, ale później będziesz to wiedział”

Piotr/12 kapłan: „Nie, nigdy nie będziesz mi nóg umywał”

Zbawiciel/Metropolita: „Jeśli cię nie umyję, nie będziesz miał udziału ze Mną”

Piotr/12 kapłan: „Panie, nie tylko moje nogi, ale i ręce (tu duchowny podnosi je do góry) i głowę (duchowny ukazuje rękami na głowę”.

Zbawiciel/Metropolita: „Wykąpany potrzebuje tylko nogi sobie umyć, bo cały jest czysty. I wy jesteście czyści, ale nie wszyscy”.

Po tych słowach Jego Eminencja umył nogi ostatniemu duchownemu i powrócił na swoje miejsce na środku. Oddał ręcznik i w czasie dalszego czytania przez diakona Św. Ewangelii, przy słowach: „A kiedy im umył nogi, przywdział szaty...” zaczął ponownie się ubierać. Gdy diakon doszedł do słów Chrystusa: „Czy rozumiecie co wam uczyniłem.... Ja, Pan i Nauczyciel, umyłem wam nogi, to i wyście powinni sobie nawzajem umywać nogi. Dałem wam bowiem przykład, abyście i wy tak czynili ...”, czytanie powyższych słów przejął Ks. Metropolita. Skierowane one były do wszystkich zebranych: duchownych i wiernych zebranych w katedrze. Po tych słowach chrystusowego wezwania do pokory i wzajemnej troski, wzajemnej służby Jego Eminencja odczytał kończącą obrzęd modlitwę, po której uczestnicy ceremonii powrócili do ołtarza.

 

ks. Doroteusz Sawicki


• wiadomości krajowe • archiwum2003 • archiwum2004 • archiwum2005 • archiwum2006 • archiwum2007 • archiwum 2008 • archiwum2009 • archiwum 2010 •