ORTHODOX

Niedziela Palm w katedrze metropolitalnej

Święta Wejścia Pana do Jerozolimy w katedrze św. Marii Magdaleny w Warszawie zgromadziło licznych wiernych, którzy tłumnie przybyli, aby wspólnie przeżywać jedno z najważniejszych świąt cerkiewnych, rozpoczynające Tydzień Męki Pańskiej. Całonocnemu czuwaniu oraz św. Liturgii przewodniczył Jego Ekscelencja biskup siemiatycki Warsonofiusz w asyście miejscowego duchowieństwa.

Święto ma korzenie w ewangelicznym opisie uroczystego wjazdu Chrystusa do Jerozolimy, gdzie witany był przez tłumy wołające „Hosanna” i rzucające pod Jego stopy gałązki palmowe. Tego dnia, w tradycji cerkiewnej szczególne miejsce zajmują dzieci, które w swojej prostocie, szczerości i pokorze wychwalają Chrystusa jako Zbawiciela. Wyrazem tego jest Psalm 8: „Z ust niemowląt i ssących zgotowałeś sobie chwałę” przytoczony przez Pana Jezusa w Ewangelii wg św. Mateusza. 

Zarówno w wigilię święta jak i w jego dniu, święcone są gałązki palmowe, zielonych drzew bogato zdobione kwiatami, co symbolizuje zwycięstwo życia nad śmiercią. Podczas obchodów święta w stołecznej katedrze poświęcono palmy przygotowane przez parafialne Siestryczestwo. W tym roku przygotowano ich, aż trzy tysiące, które rozdano wiernym. Licznie zgromadzeni parafianie i wierni przystąpili do św. Eucharystii.

W homilii biskup Warsonofiusz zwrócił uwagę na głęboką wymowę wydarzeń, które wspominamy: „Obraz dzisiejszego święta ukazuje prawdę o ludzkiej naturze. Gdy wszystko układa się pomyślnie, wołamy „Hosanna”, lecz gdy przychodzą trudności, potrafimy odwrócić się i krzyczeć „Ukrzyżuj”. Naród izraelski widział cuda Chrystusa, który nie tylko je czynił, a przede wszystkim nauczał o Królestwie Bożym, które jest królestwem miłości, dobra i prawdy. Chrystus wzywa każdego z nas do udziału w tym królestwie.

Gdy umarł Łazarz, jego siostry pytały: Panie, gdzie byłeś?. Podobnie i my pytamy Boga w chwilach cierpienia: Gdzie byłeś, gdy było mi ciężko?. Każdy z nas jest jednak wezwany do cierpliwości i ufności, by oczekiwać Bożej pomocy.

Cud wskrzeszenia Łazarza poruszył wielu – jedni uwierzyli, inni jeszcze bardziej utwierdzili się w nienawiści. Na przestrzeni wieków niewiele w tej kwestii się zmieniło. Chrystus wjeżdża do Jerozolimy na osiołku – w pokorze, wskazując nam drogę, którą powinniśmy podążać. Potrzebujemy Boga nie tylko w chwilach trudnych, ale także wtedy, gdy wszystko układa się pomyślnie. Nie wiemy, kiedy Pan wezwie nas do siebie. Dlatego powinniśmy nieść swój krzyż z cierpliwością, pamiętając słowa: „W cierpliwości waszej posiądziecie dusze wasze”.

Przed nami święte dni Wielkiego Tygodnia – czas wymagający wysiłku duchowego i czuwania, abyśmy mogli prawdziwie trwać przy Chrystusie” – podsumował Jego Ekscelencja.

 

zdjęcia: protodiakon Igor Kutovyi