ORTHODOX

Trzecie nabożeństwo pasyjne w Warszawie

W czwartą niedzielę Wielkiego Postu, 22 marca br., w katedrze św. Marii Magdaleny odsłużono kolejne nabożeństwo pasyjne. Wielkiej wieczerni przewodniczył Jego Ekscelencja biskup siemiatycki Warsonofiusz. Tego dnia czytane były dwa rozdziały (22-23) Ewangelii wg św. Łukasza. We fragmentach tych ukazany został ostatni etap ziemskiej misji Jezusa Chrystusa, prowadzący od Mistycznej Wieczerzy aż do złożenia do grobu. Widzimy tam ustanowienie św. Eucharystii, zapowiedź zdrady Judasza, rozmowę o prawdziwej wielkości w Królestwie Bożym, modlitwę w Getsemani, pojmanie Zbawiciela, dramat zaparcia się Piotra, a następnie przesłuchanie przed Piłatem i Herodem, skazanie Syna Bożego, drogę na Golgotę, ukrzyżowanie, śmierć i pogrzeb. Cały ten opis podkreśla zarówno ludzką słabość uczniów i niesprawiedliwość wobec Jezusa, jak i Jego posłuszeństwo Ojcu oraz zbawczy sens męki.

Po przeczytaniu perykopy ze słowem pouczenia zwrócił się biskup Warsonofiusz. Hierarcha w pierwszej kolejności zwrócił uwagę na fakt, że historia człowieka po wygnaniu z raju naznaczona była pychą, osłabieniem i łatwym uleganiem namiętnościom. Dlatego wielką nadzieją stało się Wcielenie Słowa — przyjście Syna Bożego na świat, które nie tylko objawia miłość Ojca, lecz także otwiera człowiekowi drogę do odnowy i przemiany życia. Chrystus nie przyszedł potępić człowieka, ale uleczyć jego ranę. Podnieść go z upadku i przywrócić mu możliwość wspólnoty z Bogiem. Jego Ekscelencja zatrzymał się także nad postacią Piłata, który, choć nie znał Pisma Świętego i nie rozumiał w pełni Boskiej tajemnicy, stanął wobec Chrystusa z większą dozą wrażliwości niż ci, którzy domagali się Jego śmierci. Słowa Piłata: „Nie znajduję w Nim żadnej winy” stają się świadectwem paradoksu męki: niewinny zostaje wydany, a serce człowieka potrafi mimo wszystko rozpoznać przynajmniej cień prawdy. W tej scenie ujawnia się także dramat świata, który często odrzuca dobro, choć ma je przed oczyma. Biskup Warsonofiusz podkreślił ponadto, że współczesny człowiek zbyt często nie rozumie sensu krzyża. Krzyż bywa postrzegany jako kres, porażka i znak przegranej. Tymczasem w perspektywie Ewangelii jest on początkiem nowego życia. To właśnie przez krzyż objawia się zwycięstwo nad grzechem i śmiercią, a także droga przejścia do zmartwychwstania. W tradycji prawosławnej krzyż nie oddziela cierpienia od chwały, lecz prowadzi przez jedno ku drugiemu. Hierarcha przypomniał również, że człowiek łatwo zapomina o Bogu, ulegając logice sukcesu, kariery i bogactwa. Jednak nawet największe osiągnięcia tracą swój sens, jeśli człowiek zaniedba własną duszę. Chrystus wzywa, by wziąć swój krzyż i iść za Nim, ponieważ tylko ta droga prowadzi do prawdziwego życia. Krzyż staje się więc niepozbawionym sensu ciężarem, lecz kluczem do Królestwa Niebieskiego — miejscem spotkania ludzkiej słabości z Bożą łaską, zaś zrozumienie istoty męki Chrystusa pomaga pojąć także ludzkie cierpienie. Nie usuwa bólu, ale nadaje mu głębszy wymiar, wpisując go w tajemnicę zbawienia. To właśnie Zbawiciel, ukrzyżowany i zmartwychwstały, nadaje prawdziwy sens ludzkiemu życiu.

Ostatnia w tym roku Pasja będzie miała miejsce w niedzielę 29 marca o godz. 17.00.

 

ks. Adam Magruk

zdjęcia: protodiakon Igor Kutovyi